Kiedy byłam małym chłopcem często zdarzało mi się chodzić z głową w chmurach. Musicie biwiem wiedzieć, iż wówczas byłem niezwykle wysoka. Z upływem czasu traciłam wzrost, zaczęłam również dostrzegać zmiany w obrębie moich narządów płciowych. Nie wiem jak to wytłumaczyć. Być może spowodowane to było faktem, iż urodziłem się i wychowywałam na ziemi czarnobylskiej. Moja rodzina nie opuściła domu, kiedy nastąpił wybuch, nie opuściła go także później. W końcu tyle lat nań pracowali, pokonali tyle trudności, jak więc mogli porzucić cały swój dobytek?

Chodzenie z głową w chmurach to była bardzo przyjemna czynność. Cudownie miękka i chłodna para na mojej twarzy, promienie słońca grzejące czaszkę, coś wspaniałego. Obecnie troszkę mi tego brakuje, tak jak brakuje mi mojego penisa, ale jakoś daję sobie radę. Odnalazłam szczęście w kopaniu podziemnych tuneli i składowaniu w nich ludzkich szczątków. Pierwszy raz mówię o tym tak otwarcie, to dlatego, że mam Was za moich przyjaciół. Chociaż Albert wciąż powtarza, że nie istniejecie, żyjecie wyłącznie w moich płucach. Wiem, że nie ma racji.

Nie pamiętam już kiedy pierwszy raz zabiłam chrząszcza, nie pamiętam również mojej pierwszej zupy z ludzkich nerek. Cierpię na jakieś zburzenie, którego nazwy niestety nie jestem w stanie sobie w tej chwili przypomnieć. Albert poszedł kupić coś w lesie od pani jeżowej, więc nie może mi teraz pomóc. Troszkę mnie bolą jelitka, gromadzi się w nich gaz gnilny, tak to się mówi? Czuję jak rośnie we mnie życie, które przyjdzie mi wkrótce z siebie wydalić. Nie wiem co z nim zrobić, nie wiem skąd się wzięło. Tak naprawdę to bardzo mało wiem. Albert za to posiada rozległą wiedzę na różne tematy i czasami próbuje mnie uczyć, ale jestem dosyć oporna. Bardzo go irytuję, przez co zdarza mi się od niego oberwać mamucią kością, którą dostał w prezencie od jakiegoś kogoś. Niedawno wyszłam ze szpitala, gdzie leczyłam się właśnie po jednym z takich uderzeń. Musieli mi wstawić plastikowy fragment do głowy, bo czaszka się rozpadła w proch i nie było niczego, co by mogło chronic mój mózg, który, o dziwo, posiadam. Wiem, że wiele ludzi wątpiło w istnienie u mnie takiego organu, ja zresztą też.O dziwo, jak to śmiesznie brzmi.  Słyszę kroki na dachu, to pewnie Albert już wrócił z zakupów. Gotujemy dzisiaj bigos ze ślimaków na mięsku z pająków. Będzie pysznie. Tak więc żegnam się już dziś z wami i życzę miłego dnia 💙

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s